Korea zdecydowanie jest najpiękniejsza nocą...
Wszystkie światła, neonowe szyldy sklepów robią niesamowite wrażenie. Nic więc dziwnego, że wychodząc (w moim przypadku w Seulu) na spacer, nawet późną nocą spotkamy nadal tłumy ludzi. Miasto żyje.
W to miejsce które dzisiaj mam okazję wam pokazać zaprowadził nas przyjaciel mojego męża. Jest to w dzielnicy Myeongdong. Można było spotkać tu dużo cudzoziemców. Jedzenie uliczne, sklepy z ciuchami, no i... sklepy kosmetyczne! Jeszcze nigdy nie wiedziałam tylu sklepów z kosmetykami na jednej ulicy i tak blisko siebie położonych. Oczywiście konkurencja robi swoje i przed każdym sklepem stoją Panie które z całych sił krzyczą i klaszczą w dłonie aby tylko zachęcić do odwiedzenia sklepu. Nie omieszkałam tego uczynić :)
Wyszłam wtedy podkładem BB Holika Holika który pokazałam w poprzednim poście. Nie jestem w stanie o nim nic powiedzie ponieważ użyłam go tylko raz. Ostatnio spędzam czas u dermatologów. Powrót trądziku mnie dopadł więc walczę ;) I staram się jak najmniej malować.
Poniżej kilka zdjęć ze spaceru
Buziaki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz