Na początku robiłam sobie notatki co mnie zaskakuje w Korei, ale potem stwierdziłam że to nie ma sensu bo tak naprawdę Korea mnie zaskakuje cały czas.
Jestem osobą która bardzo dobrze i szybko potrafi się zaklimatyzować w nowym miejscu. Tak też sie stało w przypadku mojej podróży do Korei. Czułam się jak ryba w wodzie juz pierwszego dnia. Nie wiem na ile to jest prawda, ale może powodem jest to ze mój mąż jest koreanczykiem. Idąc tym tokiem myślenia Korea nie jest mi tak całkiem obca.
Jak każda kosmetykomaniaczka oszalałam kiedy stanęłam w progu pierwszego sklepu kosmetycznego tutaj jaki ujrzały moje oczy tj. Olive Young. Jest to koreańska drogeria coś trochę jak superpharm tylko trochę mniejsze i bez lekarstw. Jedynie dermokosmetyki. Byłam tan chyba z godzinę i na serio nie wiedziałam na co mam patrzeć:)
Zaczęłam od kosmetyków znanych mi z azjatyckiego bazaru. Byłam w szoku ponieważ produkty, które są w tej drogeri w porównaniu z azjatyckim bazarem są o wiele tańsze (pierwszy raz byłam szczęśliwa że nie kupiłam czegoś w Polsce).
W poście złączam zdjęcia produktów jakie sa w moim posiadaniu, natomiast w kolejnych napiszę recenzje na ich temat. Nie są one tylko z wyżej wymienionej drogerii. Odwiedziłam także inne firmy takie jak Holika Holika czy It's skin itp.
Puder Holika Holika FACE 2 CHANGE
Etude House serum do wlosów
Etude House pomadka
Słynny na azjatyckim bazarze Lotion Hada Labo
It's skin krem wodny wit C
Sooryehan Yeha Sun Block Cream Spf 50+/PA+++
CLIO olejek do zmywania makijażu
ESSENCE z NATURE REPUBLIC
Innisfree puder minerlany










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz